Utworzono: piątek, 27. wrzesień 2019 13:12

 

 

 

 

 

Witajcie, to ja Wasza Pestka!

Podczas ostatnich odwiedzin w Książenicach przed przedszkolem zauważyłam autokar! Postanowiłam sprawdzić, co się dzieje i dokąd się wszyscy wybierają. Po cichutku weszłam do autokaru i zajęłam miejsce. Po chwili to samo zrobiły przedszkolaki. Jechaliśmy bardzo dłuuuuugo!!  Nagle zatrzymaliśmy się i usłyszałam, że dotarliśmy na miejsce. Kiedy wysiedliśmy, okazało się, że przyjechaliśmy do farmy „Pod Kogutem”.

Na początek zwiedziliśmy małe ZOO. Odwiedziliśmy konie, kucyki, krowę, króliki, gołębie, kaczki, kury, gęsi, a nawet lamy, owce grzywiaste, sarny i puchacza. Największą frajdę sprawiły nam koziołki, które mogliśmy nakarmić. Śmiesznie łaskotały Nas w dłonie kiedy zjadały nam z rąk trawę J

Zrobiliśmy prawdziwe masło w maselnicy, które ze smakiem zjedliśmy! A w ramach krótkiej lekcji historii gospodarstwa-odwiedziliśmy skansen maszyn rolniczych.

Na szczęście znaleźliśmy też czas na odpoczynek, oczywiście aktywny, bo przedszkolaki nie lubią za dużo siedzieć. Ciekawi jesteście jak odpoczywają mali ludzie? Zapytajcie ich sami!

Do zobaczenia, Wasza Pestka!

Utworzono: piątek, 27. wrzesień 2019 13:08

 

 

 

 

 

 

Uwielbiam wakacyjne podróże, te małe i te duże. Dlatego z radością ruszyłam odkrywać z dziećmi z Wielkiego Małego Świata ekopark Sady Klemesa. Pogoda nam dopisała, humory również, dojechaliśmy szybko, a tam już czekały na nas przygody! Dowiedzieliśmy się, jak kiełkują nasiona i jak ważne są owady wokół nas, szaleliśmy na wielkich dmuchańcach i torach przeszkód, gubiliśmy i znajdowaliśmy się w labiryntach i odpoczywaliśmy w przyjemnym cieniu drzew. Nawet nie zauważyliśmy, kiedy minął cały przedszkolny dzień. To było prawdziwe pożegnanie lata w pełnym słońcu. Na pewno wrócimy tam za rok.

 

 

Całuję,

wakacyjna Pestka

Utworzono: wtorek, 17. wrzesień 2019 13:58

 

 

 

 

 

 

Kto to taki?...........Dwie alpaki:)

 

Tak egzotycznych gości już dawno nie było w Wielkim Małym Świecie! Byłam nawet trochę zazdrosna, bo nikt nie zwracał na mnie uwagi….Przyznaję jednak, że mnie również oczarowali. Przebojowy i bardzo ciekawski Phoenix ma brązowe, mięciutkie futerko, uwielbia przeglądać się w lusterku, chętnie się przytula i uwielbia głaskanie. W stadzie pełni rolę przywódcy. Jego ulubionym przysmakiem są buraczki. A w czasie odwiedzin miał ochotę zjeść spódnicę Pani Marty-bo była w kwiaty:)

 

Watson ma czarne futerko i jak czarne koty lubi chodzić swoimi ścieżkami. Jest ogromnym pieszczochem. Niestety jest też niejadkiem i strasznie grymasi kiedy przychodzi pora na przekąskę.

Kiedy się troszkę rozbrykał zasmakowały mu nasze przedszkolne krzaczki, ale tylko troszkę je podskubał…

Już jestem ciekawa co wydarzy się podczas kolejnej wizyty

 

Pozdrawiam Wasza Pestka!

Utworzono: wtorek, 17. wrzesień 2019 13:55

 

 

 

 

 

 

 

Był raz marynarz, który żywił się wyłącznie pieprzem

Sypał pieprz do konfitury i do zupy mlecznej………….

 

 

Nic nie wiemy jakie było samopoczucie tego śmiałka, ale przedszkolaki bawiły się świetnie podczas wakacyjnych spotkań z żeglarzami z grodziskiego Stowarzyszenia „Czysty Wiatr”.

Niestety nie znalazłam kapoka odpowiedniego dla siebie. Nasi goście obiecali coś dla mnie przygotować na kolejną wyprawę.

Czekam z niecierpliwością! Ahoj przygodo!

Ściskam mocno,

Wasza Pestka

 

Utworzono: piątek, 28. czerwiec 2019 06:45

 

 

 

Witajcie,

czerwiec był naprawdę gorący! Dlatego większość z tych dni spędziłam z moimi ulubieńcami z Wielkiego Małego Świata! Co tam się działo! O trzy- dniowym dniu dziecka już wiecie. Ale jeszcze przygotowanie do pikniku rodzinnego: śpiewy, tańce, recytacje… (o tym przeczytacie oddzielnie :)).

Do tego sesja zdjęciowa. Każdy z przedszkolaków miał wykonaną sesję portretową, a potem zdjęcia trafiały w słonecznych ramkach do rąk Rodziców.

Po świętowaniu nadszedł czas na kolejną wyprawę. Tym razem udaliśmy się do zoo, gdzie w towarzystwie Pana Daniela zwiedziliśmy dużą jego część.

A na koniec chwila odpoczynku i przygotowania do urlopów:) Ja jadę już teraz, żebym potem mogła być na miejscu.

Do usłyszenia Pestka!