Utworzono: środa, 18. kwiecień 2018 14:19

 

 

 

 

Wiosenne przygody mieszkańców muzycznego lasu

Za oknami było jeszcze trochę zimowo, ale słońce coraz częściej wychylało się zza chmur. Dlatego postanowiłam odwiedzić moich ukochanych przedszkolaków i dowiedzieć się, co też oni porabiają w taką pogodę. Kiedy weszłam do przedszkola, moim oczom ukazały się nie tylko dzieci, ale i pewien dziwny instrument… Ciekawe czy zgadniecie? Miał stopę, a na niej metalową skarpetkę, stroik, skrzydło i kolanka. Wyglądał szczupło i elegancko.  To był fagot!

Razem z nim udaliśmy się w podróż po magicznej krainie, gdzie towarzyszyliśmy leśnym zwierzętom podczas pewnego wiosennego dnia. Dzielne przedszkolaki pomogły borsukowi, który musiał uciekać, ponieważ woda w rzece wylała, oraz pewnemu niedźwiedziowi, który jeszcze spał zimowym snem, choć w jego gawrze była już powódź! To była niezwykle ciekawa lekcja piosenki, ciekawe gdzie wybierzemy się następnym razem?  

Pozdrawiam Pestka!

Utworzono: czwartek, 05. kwiecień 2018 12:18

 

 

 

Marzec

Jak to mówią - W marcu jak w garncu… - to bardzo mądre stwierdzenie, a przekonali mnie o tym moi przyjaciele z Wielkiego Małego Świata J Uwielbiam do nich zaglądać, dzieje się u nich tak wiele fantastycznych rzeczy! Ostatnio był bardzo pracowity czas, zresztą jak zwykle ;) Miałam okazję przenieść się kilkaset milionów lat wstecz i poznać między innymi pterodaktyla czy triceratopsa. Okazało się, że wcale nie były takie groźne, a wręcz przeciwnie przyjaźnie bawiły się z nami w chowanego…

Potem wspólnie próbowaliśmy przywołać wiosnę, zmienialiśmy się w wiosenne zwierzątka, szukaliśmy na dworze oznak wiosny i tak pożegnaliśmy ekologiczną Marzannę- zamiast palić ją lub topić poddaliśmy ją recyklingowi. Kochamy czyste powietrze i naszą planetę i wiemy dobrze, jak należy o nią dbać. Pierwszego dnia wiosny zielone stroje i kolorowe kwiaty miały nam o tym przypominać.

Potem wszystkie przedszkolaki dzielnie przygotowywały się do Świąt Wielkanocnych. Bacznie ich przy tym obserwowałam i nie mogłam wyjść z podziwu jak, wiele serca w to wkładają i jaką czerpią z tego radość. Działo się wiele, nie obyło się bez robienia kartek świątecznych i stroików czy też zajęć kulinarnych. Przedszkolaki dowiedziały się, jak przygotować świąteczne smakołyki takie jak  mazurki, babeczki, chlebki, własnoręcznie przygotowały też sałatkę oraz faszerowały jajka. Większość z tego, co przygotowały, oczywiście zjadły a ja razem z nimi. No, ale niektóre rzeczy zabrały do domu i co z nimi zrobiły? Tego nie wiem, musicie zapytać ich sami! Ojej tyle się działo, zapomniałam powiedzieć, że na przedszkolny stolik zawitały wędzone ryby, z których wspólnie przygotowaliśmy przepyszne pasty.

Tuż przed końcem tego szaleństwa przedszkolaki zaprosiły mnie na Wielkanocne warsztaty, z których każdy z nas wyszedł z pięknym koszyczkiem pełnym lukrowych pisanek pilnowanych przez uroczego baranka!!

Oj rozpisałam się dzisiaj straaasznie… Zmęczona, ale bardzo szczęśliwa, pozdrawiam Was gorąco! Dodam jeszcze, że tempo w jakim pracują moi mali przyjaciele, jest dla mnie czasem zbyt szybkie, dlatego jadę trochę odpocząć

Pozdrawiam Wasza Pestka!

Utworzono: czwartek, 05. kwiecień 2018 11:58

Wondrously February withdraws to warm March with a golden glow from Spring’s shining sun sent down to lead the way for April’s soothing showers soon to bring fragrant flowers.

Utworzono: środa, 28. marzec 2018 12:54

Utworzono: wtorek, 20. marzec 2018 15:23

 

 

 

 

Wiosna tuż tuż, wybrałam się więc na spacer po okolicy sprawdzić, czy gdzieś już nie widać pierwszych jej oznak. Pomyślałam, że przedszkolaki z Wielkiego Małego Świata podpowiedzą mi, gdzie ich szukać, a może nawet poszukają ich ze mną, ale gdy weszłam do środka okazało się, że mają gościa, bardzo… egzotycznego gościa. Przyznajcie sami – przecież słonie niecodziennie wpadają w odwiedziny 😊

Tak samo zaskoczeni byli mieszkańcy lasu. Czego może szukać w ich lesie cyrkowa słonica? Sroka zachwycała się jej strojem, zazdrościła światowego życia, jednak Kruszynka okazała się bardzo kłopotliwym gościem. Występując w cyrku przyzwyczaiła się, że wszyscy się nią zajmują, zachwycają, wyręczają ją w najdrobniejszych czynnościach. „Słonie nie pracują, słonie przynoszą szczęście” – mówiła mieszkańcom lasu i oczekiwała, że będą ją obsługiwać. Tymczasem zwierzęta miały ważniejsze zajęcie – uchronić las przed powodzią. Zachowanie Kruszynki zmieniło się, kiedy zupełnie bezwiednie – uciekając przed małą myszką – pomogła naprawić tamę i zatrzymać wodę z wylewającej rzeki. Została bohaterką! Zwierzęta były jej wdzięczne. Dopiero wtedy poczuła się zawstydzona swoim wcześniejszym zachowaniem i przeprosiła za nie mieszkańców lasu. A potem… wróciła do cyrku. Przecież uwielbia występy!

Pozdrawiam Pestka!